17 września 2012

URODZINOWY HEJNAŁ

Staram się by każde Zajączkowe urodziny były inne. Nie ograniczały się do "kinder balu" z balonami i tortem. Co roku wyszukuję ciekawe miejsca, które pozwalają łączyć zabawkę z nauką i przygodą. Do dziś wspominamy urodziny spędzone w Muzeum Etnograficznym, gdzie dzieci bawiły się drewnianymi, krakowskimi zabawkami, które potem same dekorowały. Niestety, z każdym rokiem repertuar ubożeje. A i miejsc nie przybywa. Wpadłam więc na taki oto pomysł. Zaprosiliśmy dzieciaki na grę miejską - krakowskie podchody. Wskazówki ułożyłam w formie krótkich wierszyków. Oto i one:


1.
Tu przygodę zaczynamy
Już za chwilę kogoś poznamy.
Mieszkał bardzo niedaleko
Chyba lubił ciepłe mleko
Kochał farby i pastele
Namalował bardzo wiele
A obrazy, bardzo ładne
Stały się też bardzo sławne
Bo historię pokazują
I nas wszystkich informują
Jak Królowie wyglądali
Lub jak bitwy wygrywali
To MATEJKO wielki Mistrz
Mieszkał na Floriańskiej 43!

2.
Jest w Krakowie rynków kilka
Czyżby zrzedła Wam już minka?
Jest ten główny i największy,
A tuż obok trochę mniejszy.
RYNEK MAŁY się nazywa
Tajemnicę pewną skrywa
Upamiętnia bowiem księcia
Który robił wciąż przyjęcia
Jedno we wsi Kopernia zorganizował
Skutkiem czego Kraków przebudował.
To dzięki niemu miasto dziś tak się prezentuje
Na miano najładniejszego  zasługuje
BOLESŁAW WSTYDLIWY, bo o nim mowa
Pod postacią rycerza gdzieś tu się schował.

3.
Na Rynku w Krakowie dwa LWY przysiadły
Tylko po co? Czy kto zgadłby?
One wejścia do Wieży Ratuszowej pilnują
A ludzie się temu dziwują.
Obok leży głowa – RZEŹBA MITORAJA
Do środka wciąż wchodzi dziecięca zgraja!
I wy też do środka wejść możecie,
Następnej wskazówki poszukać, jeśli chcecie.

4.
Tu straganów wiele stało
I się dużo sprzedawało
Złota, pereł i jedwabi
Kupcy sukna zachwalali
Dziś budynek tutaj stoi
Od turystów aż się roi
Co po kramach wciąż biegają
I pamiątki wybierają
SUKIENNICE to budynek
Który dobrze zna mój Synek
Jeśli ładnie poprosicie
KRAM 33 wskaże należycie
Tam wskazówka na Was czeka
Droga nie jest już daleka!

5.
Szukajcie Kościoła z dwoma wieżami
Który stoi między rynkowymi kamienicami.
Na jednej korona złota się świeci
Poszukajcie jej Kochane dzieci.
Bo zaraz na nią się wspinamy
I HEJNALIŚCIE grać na trąbce pomagamy!

Bez trudu odkrywały kolejne skrytki bawiąc się przy tym doskonale. Grupka siedmiolatków na moich oczach zamieniła się w Małych Detektywów. Którzy na koniec wdrapali się na Wieżę Mariacką. Było liczenie schodów, trzymanie złotej trąbki, pamiątkowe zdjęcie z hejnalistą i wiele anegdotek, historyjek, których wszyscy słuchali z zaciekawieniem. A co z tortem? Nie było. Była za to Pijalnia Czekolady Wedla. I urodzinowe lody czekoladowe, podane w misiowych pucharkach. Wracając do domu Mały Zajączek powiedział tylko: Mamcia, było SUPER! 


Urodzinowy hejnał :)
Zabawa na całe miasto
Na koniec gorąca czekolada lub zimne lody, jak kto woli
    

2 komentarze:

  1. To prawda było Super!!-
    Mama jednej z Siedmiolatek :)

    OdpowiedzUsuń