15 maja 2013

NA CZTERECH NÓŻKACH, W BIAŁYCH SKARPETKACH czyli moda prosto ze Skandynawii

To dziwne, ale ilekroć jedziemy do Wrocławia (w celach czysto towarzysko-turystycznych), wracamy do domu z jakimś meblem. Lub gadżetem. Był już stół do jadalni z litego, surowego drewna, był porcelanowy wazon. Tym razem przyszła kolej na długo poszukiwany stoliczek. Taki do postawienia obok sofy. Na który można odłożyć kubek ze swoją ulubioną herbatą, lub czytaną właśnie książkę. 
Stolik TWO TONE czekał na nas w sklepie DAMNET LIVING DESIGN. Od razu skupił na sobie naszą uwagę. Ja rozpoczęłam psalmy pochwalne, Zając Duży lamenty na temat ceny. Trochę nam to zajęło, najważniejsze jednak, że ze sklepu wyszliśmy w trójkę :)
TWO TONE stoi teraz obok sofy i nieustannie cieszy moje oczy. Zająca Dużego też do siebie przekonał. Swoją funkcjonalnością. A Wam jak się podoba?     






11 komentarzy:

  1. Bardzo mi się podoba! Uwielbiam taki styl. I poducha z zającem też super:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wygląda na to, że nadajemy na tej samej częstotliwości :) Co się tyczy poduchy, to nasza ręczna robota :)

      Usuń
  2. Tak jak przypuszczałam,idealny!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda?:) Teraz czeka, żeby poczęstować was zieloną herbatką.

      Usuń
  3. A jak podoba się Najmniejszemu Zajączkowi??
    Twój Anonim ... :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo! Na stoliczku wciąż lądują strażackie lub kosmiczne wozy LEGO. Nie sądziłam że taki mały mebel może pełnić funkcję lotniskowca!:)

      Usuń
  4. Rewelacja (i ta chmurka :) )

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak... rozchmurza nawet największego ponuraka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Boski jest wpisał się rewelacyjne we wnętrze :)

    OdpowiedzUsuń
  7. skąd ta sofa ? ona się rozkłada ?
    stolik przecudowny !

    OdpowiedzUsuń