25 czerwca 2014

DROBNY GEST

Zajączek pomału szykuje się do wakacji. Odrabianie lekcji, rysowanie równiutkich szlaczków, pisanie atramentem w dwóch linijkach, oraz liczenie zbiorów pomału odchodzi w zapomnienie. Trzeba jednak pamiętać o jeszcze jednej rzeczy. Podziękowaniu tym, którzy przez cały szkolny rok cierpliwe, z sercem i zaangażowaniem uczyli, tłumaczyli, trenowali a czasem zwyczajnie się opiekowali. Wystarczy drobny gest, który jednak wiele znaczy. Wystarczy tekturka, kolorowy papier, klej, nożyczki i .... podziękowanie gotowe.
PS. Rakieta tenisowa Zajączka chwilowo ma wolne:)


23 czerwca 2014

TATKO

Namówi Zajączka Małego na wdrapanie się na dach domku na działce. Albo pokaże jak zrobić dobrą procę. Nauczy rozpalać ognisko. Zagoni do nauki i na przejażdżkę rowerem. No i rozegra fantastyczny mecz piłkarski.. na kapsle! Kto taki? Tatko. Czasem krzyknie, zawsze przytuli i jak nikt inny zorganizuje "chłopakowy" dzień. Od Zajączka dostał trampki - najlepsze na bieganie po mieście z synem. A jak już się tym bieganiem zmęczy, będzie i coś na ochłodę.


5 czerwca 2014

GRATULUJEMY!

Cierpliwości w oczekiwaniu na wyniki zajęczej rozdawajki. No i samej wygranej oczywiście. Dziękujemy również za Wasz udział w zabawie, ciepłe, dowcipne, zawsze optymistyczne komentarze, wreszcie za Waszą obecność i lekturę zajęczego bloga. Nie musimy chyba dodawać, że ta ostatnia znaczy dla nas najwięcej. Wracając jednak do samej rozdawajki - losy zostały pięknie wydrukowane, równiutko przycięte, zgrabnie wymieszane i przemieszane. Ręką Zająca Średniego wyciągnięto jeden....

 Olę prosimy o kontakt celem zdradzenia sekretu meldunkowego :)

29 maja 2014

DOBRA RADA

Przypominamy, polecamy, namawiamy. Zgrabny parasol może dodać animuszu, stylu lub powagi. Poza tym uchroni zwiewność fryzury i prezencję kreacji. A być może odgoni katarzysko, które wraz z deszczem przypałętało się do Zająca Średniego. Muszę go chyba zdzielić... parasolem właśnie. Więc na koniec Zając woła, nie zapomnij parasola!

Jegomościa z parasolką można spotkać przy ul. Mostowej 1 w Krakowie

20 maja 2014

NEW ATELIER

Mam słabość do białej porcelany. Koniecznie w prostej, minimalistycznej formie. I wcale nie musi być pozbawiona dekoru. Ten pojawia się w formie odmiennej faktury, czy też subtelnego koloru. Na białym talerzyku lubię układać sezonowe owoce, do białej misy (tej właśnie) lubię wsypywać suszone śliwki, orzechy nerkowca lub orzechy. A kwiaty wkładam zawsze do porcelanowego wazonu. Cudownie maskuje zacieki z 
wody :) Brakowało mi jeszcze porcelanowego dzbanka. Na parzoną zieloną herbatę, albo kompot z letnich owoców. Musiałam na niego trochę poczekać. I wreszcie jest. Zaprojektowany przez Marka Cecułę, wykonany w Ćmielowie (ĆMIELÓW DESIGN STUDIO), stanowi element zestawu NEW ATELIER. Zestaw zdobył zresztą nagrodę ekspertów w konkursie Design dla Konesera, organizowanym przez miesięcznik "Dobre Wnętrze". O jego atutach mogłabym pisać i pisać. Ograniczę się zatem do tego co najważniejsze: piękne wzornictwo, bardzo wysoka jakość wykonania, funkcjonalność (łatwy w myciu), pojemność (1200 ml), cena (89 zł). Absoulutne MUST HAVE. 

  

14 maja 2014

DESZCZOWO

Padający z nieba deszcz ma swój urok. Ciche szemranie kropelek rozbijających się o parapet. Albo woda spływająca po oknie nieregularnymi strużkami. Deszcz nastraja do wchodzenia pod ciepły koc z dobrą książką w ręku. Albo zaprasza do... zabawy. Zajączek wkładając swoje kalosze dumnie rozchlapuje każdą kałużę, w nieskończoność badając jej głębokość. Ostatnio odkrył uroki wjeżdżania w kałuże rowerem.

- Mamcia, zobacz jaki robię ślad oponą!
- Nie mniejszy, niż ten, który pojawił się na Twoich plecach!* 

 * zdecydowanie musimy zainwestować w rowerowe błotniki. W przeciwnym razie Zając Mały zamieni się w.. zebrę. 

Autor tej pracy (KUBA) też lubi deszcz :)

13 maja 2014

CANDY CZYLI ROZDAWAJKA

Dochodzą nas słuchy, że ogłoszone przez nas candy nie jest czytelne. Że informacja o nim umyka. Wybaczcie zatem naszą nieporadność w tej materii. I pozwólcie, że raz jeszcze wszystko powtórzymy. Oto zasady zabawy: 

1. nagrodą w losowaniu jest laleczka Kimmidoll 
2. do zabawy zapraszamy absolutnie każdego
3. pięknie prosimy o pozostawienie komentarza pod tym właśnie postem
4. prosimy o udostępnienie banerka (podlinkowane zdjęcie) na Waszych blogach
5. Anonimy, pamiętajcie o dodaniu w komentarzu swojego adresu mejlowego
6. na Wasze wpisy czekamy do 1.06.2014



Dziękujemy za Wasz udział i Waszą obecność!

7 maja 2014

KARPIE NAD WISŁĄ

Tak, tak... jak co roku pojawiły się przed budynkiem Muzeum MANGHA by oznajmić wszystkim obchody Japońskiego Dnia Dziecka (KODOMO NO HI - 5 maja). Tego dnia, przed każdym japońskim domem, wywieszane są proporce w kształcie karpia. Po jednym dla każdego dziecka. Zajączek Mały wykonał swojego własnego (koinobori), soczyście kolorowego. Dzięki użyciu kredek PENTEL FabricFun, rysunek można było zaprasować. I tym samym utrwalić dzieło na wieki :) Składając papierowy hełm samurajski (origami) Zajączek był w swoim żywiole. Od kirigami (tradycyjne wycinanki z papieru) już w ogóle nie można go było oderwać. Gra jan ken pon (czyli "papier, kamień, nożyce") dzięki swojej prostocie okazała się bardzo wciągająca (głównie dzięki możliwości mówienia tych słów po japońsku). Układanie japońskich puzzli? "Mamcia, łatwizna!" Proszę, proszę! Przy zabawie fukuwarai bawiła się cała nasza trójka. I to jak! Zajączek mając zamknięte oczy naklejał elementy portretu japonki według naszych ustnych wskazówek. Efekt końcowy wyszedł całkiem dobrze.

Na koniec mamy dla Was drobną niespodziankę. Z okazji Japońskiego Dnia Dziecka postanowiliśmy zorganizować pierwszą zajęczą rozdawajkę. Nagroda? Oczywiście! Japońska laleczka Kimmidoll. Jeśli wpadła Wam w oko, zostawcie komentarz, udostępnijcie banner o rozdawajce na swoim blogu, a jeśli go nie posiadacie, nie szkodzi! Pamiętajcie jednak o zostawieniu swojego adresu mejlowego w komentarzu (to ułatwi kontakt w przypadku wygranej:) Wyniki rozdawajki ogłosimy ... 1.06.2014 w Dzień Dziecka:)  

































30 kwietnia 2014

ŻYCZYMY






































PS. Zdjęcie pstryknęliśmy trzy lata temu w trakcie pobytu na pachnącej pomarańczami i pomidorami Sycylii. I wiecie co? Marzy się nam raz jeszcze nacieszyć oczy tymi widokami i wspaniałościami. Oj, marzy...

28 kwietnia 2014

JAJKO NIESPODZIANKA


Zająca w pasiastych porciętach, wymalowanego na blaszanym jajku znalazłam w jednej z krakowskich herbaciarni. Wymaszerował z niej w towarzystwie drugiego, takiego samego. W mojej głowie od razu wykiełkował pomysł jak go wykorzystać. Będzie podarkiem dla Zajączka Małego i jego Przyjaciela. Do każdego z jajek włożyłam karteczkę z wielkanocnym zadaniem do wykonania. A także specjalnie ułożonym na tę okazję wierszykiem. Takim spersonalizowanym. Oglądanie chłopców otwierających jajka i czytających swoje wierszyki było chwilą bezcenną. I o to właśnie chodziło!

Na początku było jajko 
jego życie było bajką.
Lecz w pisankę się zmieniło
czym Wielkanoc odmieniło.
Znalazł je MALUTKI ZAJĄC,
chwycił w łapki, uciekając.
Jajko krzyczy "łapać zbója!"
a ten na to "ALLELUJA!"

***

Koszyczek wielkanocny pełen już łakoci,
 "Co by tu zjeść?" pyta OSKAR Cioci.
"Może jajko, czekoladę?" proponuje Ciocia chętnie.
Na co chłopak reaguje mętnie.
Wtem pojawia się rzeżucha
OSKAR patrzy w stronę brzucha.
I po chwili chrupie zieleninkę uśmiechnięty
Tylko na czym stanie teraz baranek święty?